Czas na noworoczne postanowienia!

  • Dodał(a) Oktawia
  • 7 stycznia 2016 15:44:44 CET
  • 0 komentarzy
  • 11 555 wyświetleń

Ciekawe, ilu z Was udało się spełnić swoje zeszłoroczne noworoczne postanowienia. Założę się, że niewiele jest takich osób. Na swoim przykładzie wiem, że cele są szczytne i zawsze z początku podchodzę do spełniania zamierzeń z pełną powagą i ochotą, które niestety z czasem słabną, aż w końcu ulatują gdzieś i śladu po nich nie ma nawet w moich myślach. W tym roku jednak realizacja moich postanowień może się udać, bo za cel postawiłam sobie coś nieco łatwiejszego (choć może z pozoru) niż takie standardowe noworoczne postanowienia, które przerabiał chyba każdy. No właśnie, jakie są zatem najpopularniejsze z nich?

Koniec z paleniem, definitywnie!

Oj, wiele znam osób, które chcą rzucić ten zgubny nałóg, ale nie jest to proste. Kto próbował, ten wie. Kto rzucił, temu należy się wielki szacunek. Jak zatem skutecznie rzucić palenie? Chyba nie warto wierzyć w uleczającą moc tabletek i plasterków reklamowanych w telewizji, bo to tylko strata pieniędzy. Prawda jest taka, niestety bolesna, że wszystko jest w naszej głowie i bez samozaparcia niewiele zdziałamy. Mocna psychika i wytrwałość to podstawa, a te wszystkie środki z apteki, dzięki którym niby mamy rzucić palenie, należy traktować jedynie jako środki wspomagające, a nie polegać wyłącznie na ich działaniu. Podczas rzucania palenia ponoć zaczyna się podjadać, zajadać chęć sięgnięcia za papierosa. No i zaczyna się wzrost wagi. W jaki sposób połączyć rzucanie palenia z kolejnym najpopularniejszym postanowieniem noworocznym?

Dieta, dieta i jeszcze raz dieta!

Święta są takim czasem, kiedy stoły uginają się pod ciężarem wspaniałych, pysznych potraw, od których nie można oderwać wzroku, nozdrzy i niestety też rąk. Objadamy się bez opamiętania i kilka kilogramów przybywa. Trudniej już je zrzucić. Podobnie jak w przypadku palenia, tutaj też główną rolę w realizacji celu stanowi nasze podejście do tematu, wytrwałość, bo to przecież od naszej silnej woli zależy, czy będziemy stosować dietę, która pomoże pozbyć się nadwagi, czy nie zjemy tylko jednego małego batonika po obiedzie i tak dalej. Jeśli postanowimy się odchudzać, to niech to będzie naprawdę przemyślana decyzja. Mówiąc sobie: "Jeszcze tylko jeden kawałek ciasta, będę się odchudzać OD JUTRA", to nigdy nie zaczniemy, bo to jutro będzie trwać i trwać, a m zamiast chudnąć, będziemy tyć. Odchudzanie zacznijmy od dziś, a ten niewinny kawałeczek ciasta już lepiej wyrzućmy do śmieci. Tak więc, moi drodzy czas spakować odzież sportową w plecak, zabrać buty treningowe i dać sobie szanse na siłowni... a przy tym nie podjadać!

W tym roku wreszcie się zakocham!

Szczytny cel, ale tu chyba niewiele zależy od nas. Miłość przyjdzie sama i to w najmniej oczekiwanym momencie. Jednak nie zaszkodzi oczywiście trochę szczęściu pomóc i zacząć jakieś wzmożone poszukiwania naszej drugiej połówki. W tym celu można skorzystać z portali randkowych, dlaczego nie, choć trzeba mocno uważać, bo po drugiej stronie monitora może siedzieć ktokolwiek, niekoniecznie ten przystojniak ze zdjęcia, który jeździ super samochodem i ma wielki dom na przedmieściach ;) Z drugiej strony trzeba pamiętać, że nic na siłę, więc nie stawiajmy na pierwszą lepszą osobę, która się nam spodoba, łudząc się, że to ta jedyna. Lepiej poczekać na kogoś naprawdę wyjątkowego.

Parlez-vous français? Sprechen Sie Deutsch?

Nauka języka obcego. To postanowienie uważam za jedno z lepszych i raczej nietrudnych do zrealizowania. Sama kiedyś postanowiłam, że wreszcie nauczę się angielskiego, uparłam się i cel został osiągnięty :) Jeśli mamy tak zwany dryg do języków, nauka będzie nam raczej sprawiała przyjemność. Natomiast jeżeli mamy umysł ścisły, z nauką języka obcego może być nieco trudniej, ale o ile przyjemniej męczyć się z czymś takim, niż z dietą, czy rzucaniem palenia :)

Ja również mam swoje postanowienia noworoczne. Jednym z nich jest koniec z kupowaniem torebek. Uwielbiam torebki, można powiedzieć, że są moim nałogiem. Najbardziej lubię listonoszki damskie, jednak mam tych toreb już tak dużo, że większości z nich po prostu nie noszę i choć może nie są to już najmodniejsze torebki (bo niektóre mają po kilka lat), to z pewnością posłużą jeszcze długo, bo są zadbane. Przemyślałam dogłębnie, że koniec z torebkami, a zaoszczędzone na ich kupnie pieniądze przeznaczę na realizację mojego drugiego postanowienia, jakim jest wymarzona już od lat zagraniczna podróż.

 

0 komentarzy